Nauka jest fundamentem każdej cywilizacji. Ludzie uczeni zawsze byli warstwą wiodącą w każdej rozwijającej się kulturze. W starożytnym Egipcie taką warstwą byli kapłani, którzy dysponowali taką wiedzą, że bez większego trudu mieli władzę nie tylko nad ludem ale nawet nad faraonami. Wszyscy pamiętamy słynną scenę z zaćmieniem słońca z “Faraona”.
To właśnie nauka i głęboka wiedza astronomiczna pozwoliła kapłanom zapanować nad wzburzonym tłumem i w konsekwencji uniknąć rewolucji i utrzymać władzę. Zresztą duchowni byli zawsze awangardą cywilizacji i to nie tylko w starożytnym Egipcie. Klasztory i kościoły to często również i ośrodki naukowe. W średniowiecznej Europie gdzie dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzi było analfabetami to właśnie klasztory były ośrodkami wiedzy i tam były biblioteki, tam także powstawały księgi pracowicie przepisywane przez mnichów.
Nauka była zawsze związana z Kościołem, bo tam były księgi z wiedzą dostępną tylko dla wybranych. Nasz najsłynniejszy astronom Mikołaj Kopernik (“O obrotach”) był przecież kanonikiem warmińskim czyli duchownym. Zresztą był także uczony w takich dziedzinach jak prawo, matematyka, medycyna, sztuka wojenna czyli taktyka i strategia i w wielu innych dziedzinach. Jednym słowem był człowiekiem nietuzinkowym i bardzo wszechstronnym.